prostytutki blog

Twój nowy blog

23 komentarzy

pusto sie zrobilo w tym blogu. Moje życie bardzo sie zmieniło. Kocham i jestem kochana. Jestem szczęśliwa.
cdn

27 komentarzy

wiecie dlaczego jest tak dużo kobiet zajmujących sie prostytucją?
- sytuacja je do tego zmusza
- jest bardzo dużo osób które chętnie płacą za sex…

4 komentarzy
Kilka osób prosiło o mój adres mailowy
oto on

onasama@tlen.pl

pozdrawiam

3 komentarzy

bedzie ciag dalszy kiedy nie wie nikt….

19 komentarzy

nie mam dostepu do sieci ale wroce jeszcze

14 komentarzy

///

„Kiedy nie miałam nic do stracenia,
dostałam wszystko.

///

Kiedy o sobie zapomniałam,
odnalazłam samą siebie.

///

Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość,
stałam się wolna…”

///

8 komentarzy

polecam
24369698

Maria, młoda dziewczyna z brazylijskiej prowincji, wyrusza w daleką podróż. Jednak świat jest inny, niż sobie wyobrażała. Gorzkie doświadczenia sprawiają, że zostaje prostytutką. Decyduje się na życie bez miłości i wpada w pułapkę, z której wybawić może właśnie miłość. Jedenaście minut to współczesna bajka dla dorosłych, przypowieść o seksie, miłości i przeznaczeniu, które sprawia, że kręte ścieżki naszego losu mogą nieoczekiwanie poprowadzić nas ku szczęściu, choć dawno przestaliśmy w nie wierzyć. Jedenaście minut to zarazem głębokie studium o naszej seksualności, o jej sacrum i profanum, o tak ważnej sferze naszego życia, a zarazem tak załamanej. To powieść, która nie pozwala na obojętność i budzi nadzieję, że spotkanie z drugim człowiekiem może być najważniejszym doświadczeniem naszego życia.

20 komentarzy

Na początku muszę jedno wyjaśnić nie pisze tego dla was pisze dla siebie. Nie mam też talentu literackiego…a historia kiedyś musi się skończyć jak wszystko. Jeśli ktoś wyciągnie z mojej historii wnioski to bardzo się ciesze, natomiast jeśli szukacie sensacji itp to nie ten adres. Dla mnie pisanie notek do tego bloga nie jest czymś miłym muszę do tego wracać, przypominać sobie szczegóły. W zasadzie to jakbym chciała się leczyć tym co mnie truje…bez sensu.

Nie byłam dziwką długo bo tylko kilka ( aż ) tygodni jednak to co przeżyłam wystarczy mi do końca życia.
Spędziłam jeden dzień w tzw.zajazdach burdelach prowadzonych przy trasach. Pamiam iż bardzo mnie dziwiła atmosfera tam panujca…sielanka te dziewczyny zachowywały sie jak by to była najnormalniejsza rzecz na wiecie. Przybytek prowadziła była dziwka. Miała jakieś 35 lat jej mąż chyba ze 100 wyglądał na pradziadka. Zero ochrony, dresiarzy, ogromny dom, solarium. Panienki przechadzały sie cały dzień nie wiedząc co z sobą zrobić. Jak już się bardzo nudziły to dogryzały i dręczyły ruską. Bya też dziewczyna, która w wersji oficjalnej dziećmi się zajmowała, była i tak która robiła to kilka lat…Ruska notabene zbyt bystra nie była bo np. lakier z paznokci ścierała prześcieradłem maczanym w rozpuszczalniku…Mniejsza o to nie lubiły jej bo miała najwięcej klientów jak się pozniej dowiedziałam. Nie wiem dlaczego ale cały czas pisze o tym jak bym stała gdzies z boku i tylko obserwowała a nie uczestniczyła w tym.
To wszysto było strasznie żenujące jak zjawił się klient to dzwoniono dzwonkiem który był zainstalowany w pokojach…i panienki niczym tresowane foki schodziły się do salonu ustawiając się w rządku. To jest okropne, poniające, straszne. Jak można upaść tak nisko. Wytrzymałam tam nawet nie dobę. Ktoś mogł by powiedzieć dlaczego skoro warunki ok, po pysku nikt mnie nie bił i do niczego nie zmuszał. Zastanawiałam się nad tym…chodzi chyba o to że to wiązało się z przebywaniem tam 24h w tzw. Przyrównała bym burdele do piekła. Nie ma nic gorszego dla kobiety, nigdzie tak bardzo nie jest ona upodlona jak tam, najgorsze jest jednak to że na własne życzenie.Większości z nich przez głowe nie przejdzie by się z tego wyrwać, nie mogę pojąc jak mogą to robić kilka lat. Ja z perspektywy czasu i tego co przezyłam wolała bym umrzeć niż do tego wrócić.
Najgorsze jest to, iż mimo upływu czasu cały czas towarzyszy mi lęk. Boję się,że kiedyś to co zrobiłam zemści się na mnie. Co by było gdybym np. wyszła za mąż i on by się o tym dowiedział? Nie umiałabym spojżeć mu w oczy, zapewne brzydził by się mną moe nawet porzucił…nie chce o tym myśleć.

Bardzo bym chciała napisać kiedyś iż jestem od tego wolna, że już się nie boje, że poradziłam sobie z własnym sumienim, iż wybaczyłam sobie. Nikt nie jest wstanie skrzywdzić mnie tak jak sama siebie skrzywdziłam…to okropne
cdn

mail freak1@tlen.pl

8 komentarzy

niebawem ciąg dalszy

7 komentarzy

przeczytaj!!!


  • RSS